Kiedy koniec chaotycznej improwizacji?

Dopóki w Polsce nie będzie takiego kompleksowego systemu wsparcia publicznego, a przepisy podatkowe będą wymagać rzeczy niemożliwych i do tego straszyć, to dalej nie będzie się opłacało inwestowanie w badania i rozwój. Dalej nie będzie poważnego zainteresowania tą dziedziną, a rządowe fundusze dosypywane tu i tam bezplanowo będą jak do tej pory w większości marnowane. Nie będzie w eksporcie wzrastać udział rodzimych innowacji podnoszących wartość, bo w dzisiejszych czasach już nie można liczyć na istnienie zbyt wielu romantyków podejmujących takie dzieło dla samej idei. Po co?… Lepiej zainwestować w Szwecji lub założyć firmę w Amsterdamie, przecież teraz żyjemy w takim świecie. Ale tutejsza polityka jakby nie nadąża i nie może się pogodzić z faktem, że jest wiek XXI, czasy profesjonalizmu i dobrego planowania. Profesjonaliści, w tym naukowcy i menedżerowie zajmujący się innowacjami muszą mieć pewność, że działają w przejrzystym i stabilnym środowisku organizacyjnym i prawnym, by móc się skupić na efektywności, na sensie pracy, by nie marnować energii na zbędne szamotanie. Istniejący tu i z niewiadomych powodów wzmacniany opresyjny system centralnego zarządzania sterowanego ręcznie z użyciem wszechobecnej, uciążliwej ale bezwładnej biurokracji, przeniesiony żywcem z poprzedniej epoki, nie jest do tego świata przygotowany ani dostosowany.

Wiele wskazuje na to, że aby dojrzeć do modelu prawdziwej gospodarki wiedzy, opartej na wdrażanych tutaj rodzimych innowacjach rozwijanych w pełnym cyklu, musimy też przejść do innego, bardziej efektywnego modelu organizacji państwowej, opartej na uporządkowanej legislacji. W konsekwencji, także do lepszych zasad funkcjonowania administracji, której celem będzie sprawna pomoc w działaniach rozwojowych społeczeństwa wiedzy i w pomnażaniu majątku obywateli i kraju, a nie ciągła kontrola i dowodzenie wyższości urzędu nad ludem. Więcej o tym w następnym rozdziale.

Spis treści

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin